Wrzesień z Majem

W sierpniu tego roku ukazał się pierwszy, i mamy nadzieję nie ostatni tomik wierszy szczecińskiego poety Marka Maja "Obrzeża i skraje".

Piszesz od wielu lat. Dlaczego tak długo czekaliśmy Twój pierwszy tomik?

Wiersze składające się na tomik powstały w ostatnich dziesięciu, może dwunastu, latach. Wcześniejsze próby – te z okresu „szkolnego” – traktuję dzisiaj jako naiwne, infantylne rymowanki. Nawet chyba nie mam ich w swoim sztambuchu.

A dlaczego tak długo? Długo – być może – czekali ci, którzy wiedzieli, że coś tam zapisuję, coś tam składam - czyli przyjaciele i znajomi, których raczyłem… I dla nich mogłoby to być długo, a dla nieuświadomionych - czas nie odgrywa w tym znaczeniu żadnej roli. Najważniejsze, czy właśnie tego oczekiwali w swym nieuświadomionym czekaniu…

A sprawy ostateczne? Bóg, honor, ojczyzna- moralny niepokój, filozoficzna – sensu stricto – refleksja nad światem? Dlaczego nie piszesz o tym w swoich wierszach?

Ależ to wszystko jest w tych wierszach! I to dokładnie w takim porządku i w takich proporcjach, jakie uznaję za stosowne! Jakie występują w moim pojmowaniu świata. W jakich wydają mi się być istotne dla modelowego (idealnego) czytelnika moich wierszy.

Kto i kiedy obudził w Tobie „czułą strunę”? Twoje pierwsze poetyckie zachwyty miały miejsce nad kim?

Intuicyjnie wyczuwam, że chodzi o liryzm – rzecz dość rzadką we współczesnej poezji. Wiele razy – nawet na głos – próbowałem sobie i innym odpowiedzieć na to pytanie, ale odpowiedź zawsze była jakaś taka pokrętna. Chyba tak widzę świat, a raczej jego opisywanie (vide Posłowie Piotra Michałowskiego i jego spostrzeżenia na temat „postulatu totalnej liryzacji świata”, któremu nie zaprzeczę).

Pierwszy zachwyt… Pamiętam wiersz "Upojenie" Stanisława Grochowiaka, który usłyszałem w radiu w wykonaniu Krzysztofa Kolbergera. Mogłem mieć wtedy 15 – 16 lat. Pobiegłem niemal bezzwłocznie do księgarni i trafiłem tam na stosik żółtych tomików z wyborem wierszy poety. Kupiłem i po przeczytaniu jeszcze raz czytałem, i znowu i po raz kolejny… To był moment, od którego poezja stała się dla mnie czymś ważnym i poważnym.

Jak piszesz? Leżysz, siedzisz. Regularnie, czasami, katorżniczo, z radością?

No oczywiście, że leżę! Bo robota nad wierszem to nie to samo, co praca w fabryce azbestu od 7:00 do 15:00 . Radością jest olśnienie nowym wierszem! Jego pojawienie się gdzieś pomiędzy rozumem a emocją. Ale od owej radości do wiersza jeszcze kawał drogi. Drogą są notatki zapisywane w środku nocy, frazy zapamiętywane naprędce podczas spaceru z psem, ujęcia znajdowane pośród ulicznego zgiełku. Praca - głową, rozumem i myślą… Satysfakcja pojawia się wraz z uśmieszkiem – jeśli się pojawia - po lekturze ostatecznej wersji…

Muzyka to dla Ciebie…

…piękny kawałek niedotykalnej rzeczywistości. Z powodu braku talentu do bycia twórcą, muszę wypowiedzieć się jako odbiorca. I tu otwiera się moja nędza intelektualna, bowiem w tej roli jestem emocjonalny mocą melodii - opowiadających mi o świecie, o ludziach, o uczuciach, o mnie samym.

„Piosenka jest dobra na wszystko”, a Twój wiersz?

Jestem pewien, że nie na wszystko, i wątpię, czy na cokolwiek. Czy taka jest rola wiersza, że ma być dobry w ogóle, a szczególnie „na wszystko” ? Wierszowi musi wystarczyć (ach, te czasy!), że ktokolwiek go dostrzeże, a wielkim się stanie, gdy choć jedną osobę poruszy jakąkolwiek cząstką siebie samego.

Ulubieni pisarze i poeci Marka Maja.

Raczej wolałbym mówić o ważnych. A tutaj takie nazwiska, jak wspomniany wcześniej Grochowiak, Konstanty Ildefons Gałczyński, Zbigniew Herbert, Adam Mickiewicz, Emily Dickinson i jeszcze paru poetów, nie mniej ważnych, lecz w węższym zakresie ich twórczości. Jeśli zaś miałbym wskazać ważnych poetów piszących prozą, to bardziej będą to poszczególne książki niż całość dorobku. Z pewnością są to Jorge Luis Borges, Michał Bułhakow, Franz Kafka (przede wszystkim w „Przemianie”). Także Witold Gombrowicz, John Barth, Italo Calvino. Długa byłaby to wyliczanka i pewnie niesprawiedliwa przez pominięcie kogoś. Jednak fakt, że wymieniłem tu tych właśnie, a nie innych, zapewne też o czymś mówi

Gdyby nie Szczecin to…

…mieszkałbym w jakimś innym miejscu. Lubię i cenię to miasto, choć trudno mi akceptować jego ułomności, zaprzepaszczone szanse, rozchwianą osobowość. W ujęciu literackim (i nie tylko, bo również na przykład filmowym) jest Szczecin bardzo dobrym, wygodnym rekwizytem. Bo co najlepiej zrobić z postacią, której trzeba pozbyć się ze scenariusza? Oczywiście wysłać do Szczecina, bo to tak daleko - obrzeża geograficzne i skraje wyobraźni. Czasami odnoszę wrażanie, że wszyscy tu mieszkający jesteśmy zbiorem takich wysłanych z różnych fabuł postaci…

Zbliża się premiera Twojego tomiku, a inne plany artystyczne?

Mam nadzieję, że wkrótce po premierze tomiku będzie miała miejsce następna, tym razem muzyczna. Gotowy już jest materiał do płyty, na której znajdzie się 14 piosenek do moich wierszy z muzyką i w wykonaniu Ryszarda Leoszewskiego (znanego bardziej jako lider „Sklepu z ptasimi piórami”). Płyta ma tytuł "Wiem jak nie jest", czyli Leoszewski Majem, a jej osiągalnym dla wszystkich zwiastunem jest piosenka "Chyłkiem nocą" dostępna na portalu You Tube.

Poza tym - z racji pracy w domu kultury - skazany jestem na nieustanną aktywność organizacyjną i twórczą. Z pewnością chciałbym zrealizować kilka następnych „Pojedynków poetów”. Do tej pory zrealizowałem – od scenariusza po inscenizację - pojedynek "Adam Mickiewicz kontra Konstanty Ildefons Gałczyński". Przyjęty został ciepło, choć nie udało się zaprezentować go poza domem kultury w Skolwinie. Co jeszcze? Mam tę zaletę, że nie wiem, co czas przyniesie…

Z Markiem Majem - szczecińskim poetą, rozmawiał Janusz Wilczyński

fot. Marek Podziemski

21 września, godz. 18:00 w Klubie 13 Muz, Sala Kominkowa, Szczecin, Plac Żołnierza Polskiego 2

Szczeciński Przegląd Literacki – edycja 15 – spotkanie z Markiem Majem i promocja jego tomu poetyckiego “Obrzeża i skraje”.

Prowadzenie spotkania: Andrzej Skrendo

W programie minirecital Ryszarda Leoszewskiego z zespołem z piosenkami, do wierszy Marka Maja.

 

Kontakt

Monika Wilczyńska – współpraca z wydawnictwami, patronaty medialne, współpraca z recenzentami.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Informacje na temat wydarzeń literackich w naszym mieście można przesyłać na adres:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.