16 września to dzień premiery najnowszej powieści Przemysława Budzińskiego. Książka pt. „Cisza roju. Insektorium” ukaże się nakładem Wydawnictwa Światy Równolegle. Poniżej rozmowa z Agatą Cieszyńską – wydawcą oraz Autorem.
Przemku jak trafiłeś do Światów Równoległych?
Przemysław Budziński: Nie powiem, że przez przypadek :-) Z Agatą znamy się dłużej, niż działa Wydawnictwo Światy Równoległe. Ale fakt, gdy po raz pierwszy usłyszałem nazwę, przeszły mnie ciarki i pomyślałem: To jest odpowiedni dom dla Insektorium (cykl).
Agato, co sprawiło że otworzyłaś przed Przemkiem bramy Waszego wydawniczego świata?
Agata Cieszyńska: Ja, niezmiennie, bardzo lubię język twórczy Przemka. Kiedy wspomniał, że ma „w szufladzie” coś, co może stworzyć zrównoleglenie, pomyślałam, że chciałabym to przeczytać. Później przesłał nam tekst. Nie tylko ja stwierdziłam, że jest to dobre. Przeanalizowaliśmy nasze plany wydawnicze, oraz oczywiście budżet wydawniczy, i stwierdziliśmy, że „idziemy w to”. W miarę postępu prac pojawiały się pomysły, jak mogłaby wyglądać „Cisza roju” (wtedy jeszcze pod tytułem roboczym „Insektorium”), i tak, krok po kroku, wspólnie z Przemkiem, Redaktorką – Panią Magdą, Korektorką – Panią Kasią, Ilustratorem map i herbów – Tomkiem Pankiem Światy Równoległe stworzyły równoległy świat.
„Cisza roju” to pierwszy tom serii. Tak jak Agata Cieszyńska (która oprócz tego, że wraz z mężem prowadzi wydawnictwo, również sama pisze) swoją „Opowieść”, planujesz zamknąć w czterech tomach. Po raz pierwszy seria, a nie jeden tom! Od razu miałeś taki plan?
PB: Tak, bo to był klasyczny błąd osoby przed debiutem, której wydaje się, że nie ma nic prostszego i zarazem epickiego, jak napisanie od razu całego cyklu, z rozbudowanym światem, złożonymi postaciami i historią, która trwa, trwa i trwa. W 2017 roku, kiedy pisałem pierwszy tom (i drugi zaraz po tym, jak współpracę nawiązało ze mną pierwsze wydawnictwo) byłem tuż po lekturze „Gry o Tron” i też chciałem swoją „Grę” napisać. Było we mnie sporo nieukierunkowanego ładunku :). Ale „Cisza Roju” jest dla mnie wyjątkową pozycją. Osobistą.
Myślę, że oboje z Agatą macie wiele wspólnego. W swoich powieściach stworzyliście niezwykłe światy. Agato, czy jest coś co łączy Twoją Aureę i Antarktę Przemka?
AC: Czasem myślę, że moje słowne układanki mają coś wspólnego z tym, jak konstruuje treści Przemek. Może jest w tym coś ze sposobu opowiadania, celowo używam tego słowa, bo myślę właśnie o opowiadaniu, mówieniu historii, a nie ich pisaniu. Czasem, czytając treści Przemka mam wrażenie, że ich słucham. Dochodziły i dochodzą mnie słuchy od moich Czytelników, że oni mają podobne odczucia, śledząc wzrokiem po zbiorach słów w moich książkach. A może chodzi tutaj o pasję i autentyczność, i walkę o to, by pisać i być czytanym. Nie wiem, kiedyś rozwikłam tę zagadkę 😉 Odnośnie do samych Aurei i Antarkty – to dwa różne światy, lecz w obu jest dobro i zło, lekkość i ciężar, walka zarówno z tym, co na zewnątrz, jak i z tym, co wewnątrz. Ta druga niejednokrotnie okazuje się najtrudniejsza.
A Autor, widzi jakieś podobieństwa? Czy jednak twoim zdaniem więcej je dzieli niż łączy?
PB: Świat Agaty i mój łączy to, że zbudowaliśmy je od podstaw, ale zostawiliśmy nici, które ciągną się do teraźniejszego, realnego świata. W historiach Agaty jest duży ładunek emocjonalny, u mnie jest więcej akcji. Jest też mroczniej, to literatura dla dorosłego czytelnika. Zdecydowanie. Po książki Agaty mogą sięgnąć zarówno dorośli, jak i młodzież.
"Cisza roju" to dark fantasy. Świetnie zaprojektowana okładka z pewnością przyciągnie wzrok czytelników. W środku ilustracje Tomasza Panka dopełniają pełen tekst. Agato, dlaczego twoim zdaniem warto sięgnąć po tę historię?
AC: Na temat okładki główkowaliśmy długo. W pewnym momencie Przemek wyszedł z pomysłem, by była to koperta (ma ona znaczenie nie tylko w kontekście pierwszego tomu Insektorium). I insekt oczywiście. Od razu przypadło mi to do gustu, a nasz Pan Składacz i Grafik 😉 – Łukasz, mój Mąż, od razu zaczął tworzyć przeróżne wersje tej wizji. Gdy osiągnęliśmy konsensus, że muszą to być szarość, grafit, czerń i czerwień czułam, że mamy to. Potem jeszcze lakier UV na pieczęci, co dopełniło dzieła. Uważam, że okładka jest bardzo dobra. Co więcej, Tomek Panek idealnie wpasował się ilustracjami herbów ludów Antarkty oraz mapą tego świata w nasz (Wydawnictwa i Autora) zamysł. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak ta książka wygląda. Ale oczywiście również z tego, co niesie. Nie jest to tekst lekki, choć lekko się go czyta (jakby ktoś nam tę historię opowiadał 😉 ). Momentami jest mrocznie, nawet bardzo ciemno, ale od czasu do czasu pojawia się także uśmiech. System, według którego pracują tryby fabuły jest solidnie przemyślany, a to w książkach uwielbiam. Dodatkowo, historia ta pozostawia w Czytelniku niedosyt, ale taki pozytywny, taki który sprawia, że chcemy szukać dalej, że chcemy kolejnego tomu, kontynuacji. Dodatkowo, ciekawie czyta się o wydarzeniach w czasie akcji, który naszą egzystencję, tę obecną, rzeczywistą, nasz świat, traktuje jak średniowiecze. Oznaczyliśmy książkę jako właściwą dla Czytelników 18+. Nie bez przyczyny. Prosimy Czytelników, aby pamiętali o tym, wybierając treści dla młodzieży.
A jak Autor zachęci czytelników do lektury?
PB: Podejrzewam, że przy „Ciszy Roju” będą się dobrze bawić zarówno fani post-apo (ci, eksplorujący niecodzienne ujęcia tej podkonwencji) jak i zagorzali czytelnicy klasycznego dark fantasy. Starałem się świat przedstawiony jak najbardziej uwiarygodnić, dodać coś, z czym się jeszcze czytelniczo nie spotkałem.
To wyjątkowy rok dla Przemysława Budzińskiego! Najpierw ukazał się zbiór opowiadań „Szczecinowierca”, którego jesteś ojcem chrzestnym, potem powieść "Kieszenie pełne ślimaków"za chwilę kolejna książka. I podobno to jeszcze nie koniec! To rok niekończącej się weny twórczej?
PB: To nie tak :) Nie poniosło mnie w tym roku i nagle nie przestałem spać (choć sen jest przereklamowany). Te teksty powstały wcześniej, lub dużo wcześniej, a niektórym nadałem tylko ostateczną barwę. „Kieszenie pełne ślimaków” były napisane dwa lata temu, „Cisza Roju” sześć lat temu, Szczecinowierca był „robiony” na bieżąco, wraz z nowymi tekstami autorów antologii, a „Agonia Bursztynowych Ważek” (której premiera w listopadzie!) została napisana finalnie w kwietniu, po marcowej rozmowie z Wydawnictwem Abyssos. Szczęśliwie mam już gotowy kolejny tekst, który szlifuję.
Oficjalna premiera zatem we wtorek 16 września, ale już teraz książkę można znaleźć na stronie wydawnictwa prawda?
AC: Książkę „Cisza roju” można kupić w przedsprzedaży w promocyjnej cenie w naszym sklepie internetowym: Wydawnictwo Światy Równoległe. Jest dostępna także w naszych kanałach na Allegro i Empik. Dodatkowo, stacjonarnie, tuż przed premierą lub w jej dniu pojawi się w szczecińskich księgarniach: Mandala, Kamienica w Lesie, Zamkowa. Oczywiście, wciąż pracujemy nad poszerzaniem dystrybucji. Mamy tutaj jednak swoje twarde zasady, więc wiemy, że nie dotrzemy wszędzie. Ale książki naszych Autorów zawsze są i będą dostępne w naszym, wyżej wspomnianym, sklepie.
Czekam na premierę i życzę zarówno Wydawcy jak i Autorowi wspaniałej literackiej przygody z tej okazji! No i ... szybkiego dodruku! :-)
Z Agatą Cieszyńską i Przemysławem Budzińskim rozmawiała Monika Wilczyńska
Przemysław Budziński | rocznik 1982. Tata Dawida, mąż Agnieszki, ojciec chrzestny projektu „Szczecinowierca” – serii opowiadań i słuchowisk grozy. Policzanin ze Szczecina i Szczecinianin z Polic. Słucha cięższych brzmień i lżejszych porad żony. W pracy zawodowej stąpa po eterycznej linii między życiem a śmiercią, trzymając za rękę zarówno żywych, jak i martwych. Lubi czytać rodzimą literaturę grozy i stara się dołożyć do niej swoją cegiełkę. Do tej pory ukazały się: „Spółdzielnia starców” (2024), opowiadania w antologii „Szczecinowierca” (2025), „Kieszenie pełne ślimaków” (2025).
Agata Cieszyńska - fizyczka, pisząca z zamiłowaniem od lat. Poza pysznościami, rozsmakowuje się w rozmowie. Ceni uważność. Zafascynowana potęgą dobrą. Uważa, że słowa mają moc. Uwielbia być Mamą. Lubi łamigłówki i planszówki. Interesuje się szeroko pojętym poznaniem. Pisze, kiedy może, a czasem także kiedy nie może. Książki jej autorstwa dotychczas dostępne na rynku to dwa (z planowanych czterech) tomy sagi fantasy: część I, „Opowieść” część II „O początkach” oraz „Czaronadziejka i pobyt w hotelu” .Tworzy, pracuje, główkuje, analizuje, edukuje. Od marca 2024 wraz z Mężem prowadzi Wydawnictwo o nazwie Światy Równoległe. Swój świat buduje z zapałem i miłością wśród Bliskich, przy nich, z nimi. A może tych światów jest więcej niż jeden… ?

