"Jestem Misza, mogę wszystko"

„Wszystkim rządzi czas i przypadek”. Czy na pewno? O tym przekonają się czytelnicy trzeciego, ostatniego tomu serii z Heinrichem Voglem.

„Kątnik” już od pierwszych stron wywołuje sporo emocji i może… boleć, niczym ugryzienie tego często spotykanego w naszych domach pająka. To mocna i przejmująca opowieść. I choć Stelar jak zawsze nie epatuje przemocą, to historia, którą nam tym razem serwuje, wsącza się pod skórę i wywołuje dyskomfort…

Dlaczego? Ano dlatego, że autor po raz kolejny udowadnia, że opowiadanie mrocznych historii, jest dla niego tylko pretekstem do snucia rozważań na temat ludzkiej natury, przeszłości i jej konsekwencji...
Tym razem to nie Heinrich, którego rodzinne tajemnice poznawaliśmy w „Czarnej wdowie” będzie najważniejszy. Czas poznać bliżej Miszę, czyli koszmar z przeszłości Vogla, z którym łączy go więzienna przeszłość.
„Jestem Misza, mogę wszystko” – wierzy nasz bohater i to co zaczyna się dziać na kartach tej powieści, zdaje się potwierdzać te słowa. Vogel razem z Iwoną Banach i zespołem śledczych ruszają tropem bezwzględnego psychopaty, który rozpoczął okrutną grę i chyba świetnie się bawi… Co nim kieruje? Dlaczego zostawia za sobą tylko śmierć i zniszczenie? Czyżby nie miał nic do stracenia?
Aby przewidzieć jego następny krok, próbują dowiedzieć się o nim wszystkiego i zrozumieć. Czas zagłębić się w historię Mirosława Jaconia.

Jakie miał dzieciństwo Misza? Dlaczego inteligentny ale jednak mocno zaburzony chłopak stał się psychopatą i socjopatą, który podporządkowuje sobie ludzi raczej siłą niż rozumem? Czytelnicy będą mieli łatwiej, bo na kartach powieści przeniosą się do czasów, w których mały Mirek szybko przekonał się, życie nie jest sprawiedliwe…

W tej historii nic nie jest czarno-białe, a w trakcie lektury bardzo często pojawiają się pytania, na które próbujemy znaleźć odpowiedź. Poprzez historię Miszy, Stelar niewątpliwie zachęca nas do refleksji. Czy mamy wpływ na swoje życie? Czy jednak rządzi nami czas i przypadek? Jak wielki wpływ ma na nas nasze dzieciństwo i środowisko, w którym dorastamy? Czy to tłumaczy i rozgrzesza, czy tylko pomaga zrozumieć? Co powoduje, że człowiek jest taki, a nie inny? Dlaczego ktoś staje się zły? A może przychodzimy na świat z genem zła?

Nie wiem czy po lekturze tej książki odpowiemy sobie na te wszystkie pytania, ale najważniejsze chyba że pojawią się w naszych głowach i zaczniemy o tym myśleć, a może też dostrzegać małych Mirków?

Mimo poważnych tematów, które podejmuje autor w swojej książce, są w niej miejsca, gdzie trudno zachować powagę, bo Stelar (u którego sarkazm i ironię cenię ponad wszystko!) w pisaniu dialogów doszedł do perfekcji. Mam więc nadzieję, że i wy Drodzy Czytelnicy, te jasne promyki w tym mrocznym lesie dostrzegliście?

Szczerze polecam lekturę „Kątnika” i niecierpliwie wyczekuję każdej kolejnej powieści Marka Stelara, którego zaliczam do grona swoich ulubionych autorów.

Szczegóły

  • Autor: Marek Stelar
  • Tytuł: Kątnik/ Cykl: Heinrich Vogel (tom 3)
  • Wydawnictwo: Filia
  • Liczba stron: 368
  • ISBN: 9788383579979

Kontakt

Monika Wilczyńska – współpraca z wydawnictwami, patronaty medialne, współpraca z recenzentami.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Informacje na temat wydarzeń literackich w naszym mieście można przesyłać na adres:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.